
Zesłanie Ducha Świętego 2025
A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem (J 14,26).
Pięćdziesiątnica to dla rodzącego się Kościoła moment zwrotny. Niepewność przyszłości, lęk potęgowany „zamkniętymi drzwiami” Wieczernika przemienia się w radość Ewangelii głoszonej z odwagą nowym językiem, natchnionym przez Ducha Bożego. Miara wielkość ucznia zostaje zmieniona – doskonałość musi ustąpić miejsca miłości, bo oto wszystko stało się nowe.
Niebieski Nauczyciel – Duch Pański zstąpił na uczniów, aby odnowić oblicze ziemi. Także dziś, kiedy dokonuje się nowa Pięćdziesiątnica, Duch Święty działa z mocą. I uczy, i przypomina słowa Jezusa. Są one jak światło w ciemności i mroku niewiedzy, jak drogowskaz wskazujący konkretny cel. A nie jest nim bujanie w niebieskich obłokach, ale dążenie do nieba, czyli wspólnoty świętych i błogosławionych z Bogiem Trójjedynej miłości.
Pierwsza Komunia Święta - 1.06.2025
Komunia Święta należy do największych i najpiękniejszych przeżyć chrześcijanina. Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, przychodzi do ludzkiego serca i jednoczy się z człowiekiem tak, że człowiek ma udział w jedności, jaka istnieje między Osobami Bożymi. W tej boskiej jedności uczestniczy już od chwili chrztu, a szczególnie mocno w tak wielkim i niezwykłym wydarzeniu, jakim jest przyjęcie Chrystusa w Eucharystii.
Dziś w naszej parafii dwadzieścioro dzieci po raz pierwszy przyjęło Pana Jezusa do swojego serca. Była to piękna i wzruszająca chwila. Oby zawsze tak chętnie i z taką radością jak dziś, przez całe życie przychodziły do Eucharystycznego Stołu. Życzymy Wam Błogosławieństwa Bożego i wielu łask.
Pan Bóg nas kocha - 18 maja 2025 r.
Żałoba, krzyk, trud – tak bardzo wrosły w naszą rzeczywistość, że zatrzymujemy uwagę raczej przy tym, „jak to będzie”, niż że „nie będzie”. Bo i jak wynagrodzić, zapomnieć, co z krzywdzicielem, naszą pamięcią, pojednaniem… Niekończący się ciąg naszego niedowierzania albo ufności mimo nieufności… Nie jest to może Maryjne „jak to się stanie” ani fiat, ale i daleko nam do Niej przecież.
Bóg mówi do nas, jakby nie oglądając się na nasz duchowy „poziom”, tak jakby nie umiał się powstrzymać z ogłoszeniem nam dostępu do własnej szczęśliwości. Tak, w całym tym trudzie, krzyku, w całej żałobie my znamy tajemnicę: przeminą. To, że jesteśmy przez Boga kochani, że mówi o nas „moi”, że można nas rozpoznać po miłości. Listra, Ikonium, Antiochia, Perge – nieważne, gdzie jesteśmy dzisiaj, wszędzie mamy swoich. I Boga.


